lifestyle

Kocobluza na kemping, balkon i w podróż

Kocobluza kojarzy się z kanapą, ale połowa naszych klientów używa jej też poza domem – i to właśnie oni piszą najbardziej entuzjastyczne opinie. W kilku sytuacjach kocobluza bije kurtkę, koc i polar razem wzięte. Oto gdzie, dlaczego i którą wersję wziąć.

Kemping i ognisko

Wieczór przy ognisku w sierpniu: po zachodzie słońca temperatura spada do 12°C i wszyscy owijają się kocami, które spadają za każdym razem, gdy ktoś sięga po kiełbaskę. Kocobluza zostaje na Tobie. Kaptur chroni przed komarami i wilgocią znad jeziora, kieszeń trzyma telefon i zapalniczkę. Rano w namiocie – zakładasz ją na piżamę i wychodzisz zrobić kawę, zamiast ubierać się w całości w śpiworze.

Bloozie jest z poliestru, więc zapach dymu wietrzy się w jeden dzień, a wilgoć z trawy nie wsiąka – w przeciwieństwie do bawełnianego koca, który rano jest mokry. Po powrocie: pralka, 40°C, i po sprawie.

Patent: w namiocie LONG działa jako dodatkowa warstwa na śpiwór w zimne noce. Sprawdzone w Bieszczadach we wrześniu.

Balkon i taras

Kawa na balkonie w październiku, wino na tarasie w maju, papieros o 23:00 w listopadzie – to momenty, w których kocobluza wydłuża sezon balkonowy o dwa miesiące w każdą stronę. Możesz w niej wywiesić pranie, podlać kwiaty, zrobić zdjęcie zachodu. Sąsiedzi albo nie zwrócą uwagi, albo zapytają, skąd ją masz – to drugie zdarza się częściej.

Samochód i długie trasy

Pasażer w kocobluzie to szczęśliwy pasażer. Na długiej trasie zimą, w nocnym autobusie do Zakopanego, w pociągu z zepsutą klimatyzacją, w samolocie (klimatyzacja w samolotach to osobna historia). Da się w niej zapiąć pasy – jest luźna – a kaptur zastępuje poduszkę pod kark. Kierowca: raczej nie, szerokie rękawy przy kierownicy to kiepski pomysł.

Spacer z psem

Szybkie wyjście z psem o 7 rano w listopadzie: zamiast kurtki, czapki i szalika – jedna kocobluza na piżamę. Do 5°C w zupełności wystarczy na 15 minut. Poniżej – kurtka na wierzch albo LONG, która zakrywa też nogi. Sierść psa schodzi z flaneli rolką.

Trybuny i mecze dzieci

Rodzice na sobotnich treningach wiedzą, o co chodzi: dwie godziny na zimnej trybunie albo przy boisku, w listopadzie, o 9 rano. Kocobluza LONG plus termos z herbatą – i da się to przeżyć. Rodzice w kocobluzach na trybunach to coraz częstszy widok – i zwykle ci, którzy wyglądają na najmniej zmarzniętych.

Działka, ogród, grill

Grill w maju, gdy o 20:00 robi się chłodno. Zbieranie jabłek we wrześniu. Poranek na działce. Wszędzie tam, gdzie „jest trochę zimno, ale szkoda iść do środka”.

Czy nie jest za ciepła na lato?

W upał – tak, oczywiście. Ale polskie lato to też zimne wieczory nad jeziorem, deszczowe tygodnie w górach, noce pod namiotem i klimatyzacja w biurze ustawiona na 19°C. Wtedy kocobluza jedzie w bagażniku i wraca używana. Na przejściowe pory roku dobrze sprawdza się też lżejsza wersja FURRY – o różnicach w materiałach: Sherpa, polar czy flanela.

Która wersja na zewnątrz?

Sytuacja Wersja Dlaczego
spacer z psem, balkon, działka klasyczna trzeba chodzić
ognisko, trybuna, taras LONG siedzisz, nogi też marzną
samochód, pociąg klasyczna mniej materiału do plątania z pasami
namiot LONG dodatkowa warstwa na śpiwór

Na zewnątrz lepiej sprawdzają się ciemniejsze kolory i wzory – Szare Pieski, Czarna, Oliwkowa, Ciemna Szara – bo nie widać na nich trawy, dymu i śladów po łapach. Jak dobrać długość: LONG czy klasyczna.

Wybierz Bloozie na wypad →

Przeczytaj też

Czytaj dalej

Zostaw komentarz

Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.